201306131003280.UPOMINEK

Witam Was w kolejny lipcowy dzień. Dzisiaj pogoda w rejonie, którym mieszkam jest jeszcze łaskawa i słońce nie praży całą swoją siłą. Nie chcę, aby poniższy wpis wyglądał, jak chwalenie się nowymi rzeczami a po prostu mam na celu podzielenie się swoją radością z upominków, które otrzymałam od swojej mamy :). Nie widujemy się codziennie i tak bliska osoba postanowiła  mi sprawić trochę przyjemności, co  jej się udało. Podczas odwiedzin otrzymałam kilka kosmetyków oraz dwie bluzki, które bardzo przypadły mi do gustu. Nie należę do osób o wygórowanych oczekiwaniach, dlatego cieszy mnie zawsze każdy drobiazg. Pierwszą niespodzianką jaką dostałam są cienie z firmy Revlon, występujące w 5 kolorach w małej paletce. Oczywiście zostały natychmiast przeze mnie wypróbowane i przyznaję, że efekt jest zadowalający. Wszystkie są perłowe i dobrze na pigmentowane oraz przyjemnie rozprowadzają się  po powiece. Otrzymałam również lakier z nieznanej mi jak dotąd firmy Essie w kolorze intensywnego różu, a niektórzy mogą stwierdzić, że jest to amarant. Nie ma to dla mnie wielkiego znaczenia, bo najważniejsze, iż będzie pasował do mojej nowej pomadki o której wspominałam w ostatnim poście :).  Mama uraczyła mnie także cukierkowym błyszczykiem z Maybelline, który jakbym mogła to bym zjadła, gdyż posiada tak wspaniały zapach oraz smak, który czuć, gdy aplikujemy go na usta. Przekonałam się również, że długo się utrzymuje i przyjemnie zmiękcza wargi. Do mojej „kolekcji” kosmetyków dołączyła spiralka do rzęs firmy Eveline, która ma za zadanie wydłużyć i podkręcić rzęsy, co się sprawdza dzięki gęstej szczoteczce. Mama, jak to mama zna mnie bardzo dobrze i wiedziała, że od dłuższego czasu marzą mi się kolczyki sówki. Wisiorek i pierścionek posiadałam już od dłuższego czasu a teraz mam do kompletu kolczyki. Są one dosyć oryginalne, dlatego nie każdemu mogą przypaść do gustu, jednak co najważniejsze podobają się mi :). I aby uszczęśliwić mnie już na całego, otrzymałam dwie bluzki z mojego ulubionego sklepu C&A. Byłam bardzo szczęśliwa, gdy je zobaczyłam, bo nie tylko są w  100 % w moim guście, ale również dobre jakościowo i wiem, że posłużą mi dłuższy czas. A ja, jak większość kobiet mogłabym patrzeć na swoje ” fatałaszki” godzinami :). Obie bluzki posiadają, jak dla mnie bardzo fajne aplikacje, co sprawia, że będę je nosić z wielką przyjemnością.  Nie chciałam się zbytnio rozpisywać i Was zanudzać, więc na tym zakończę mój post. Poniżej zdjęcia moich niespodzianek.

Zapraszam do komentowania.

DSC00647 copyfot. Magdalena Matlak

DSC00649 copyfot. Magdalena Matlak

DSC00651 copyfot. Magdalena Matlak

DSC00650 copyfot. Magdalena Matlak

DSC00653 copyfot. Magdalena Matlak

DSC00654 copyfot. Magdalena Matlak

DSC00655 copyfot. Magdalena Matlak

DSC00656 copyfot. Magdalena Matlak

DSC00648 copyfot. Magdalena Matlak

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *